Nielegalne wyścigi samochodowe cieszą się niezwykle dużą popularnością, szczególnie kiedy mówimy o rodzaju gatunku gier komputerowych. Niewątpliwie najpopularniejszą grą w tej kategorii jest seria Need for Speed. Czym jednak byłby świat bez konkurencji? Dlatego THQ postanowiło także zrobić swoją grę wyścigową nastawioną na taką właśnie tematykę.
Juiced 2: Hot Import Nights to nie tylko nielegalne wyścigi, ale także nowy styl w tym gatunku. Oprócz ścigania się nocą, grę nastawiono na rozbudowane opcje modyfikacji i to nie tylko pod względem wyglądu pojazdu, ale także jego osiągów. Zacznijmy jednak od początku…
W grze nie ma żadnej fabuły w stylu NFS. W Juiced 2 po prostu wybieramy postać jaką chcemy grać i się ścigamy. Już sam wybór bohatera jest rozbudowany, jak zresztą wszystko inne w tej grze. Wybieramy płeć, kolor włosów, wzrost, cerę, kolor oczu itd. Po dokonaniu tych wszystkich czynności dostajemy samochód próbny, który pozwoli nam zarobić trochę szmalu na swój własny.
Po zakończeniu limitu czasu, kończy się przyjemność jazdy pożyczonym wózkiem i nadchodzi pora, aby zaopatrzyć się w swój własny pojazd. Tych w grze jest stosunkowo dużo, jednak w początkowej fazie wybór zawęża brak pieniędzy, a także mała ilość odblokowanych lig. Do tych ostatnich powrócę jeszcze później. Twórcy Juiced 2 nie żałowali pieniążków i postawili na prawdziwe marki - Audi, BMW, Mercedes, Ford itd. Oprócz zwykłych samochodów mamy także muscle car oraz prototypy. Ogólna liczba pojazdów może nie jest oszałamiająca, ale w zupełności wystarczy, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
Tak jak wspomniałem, nie wszystkie pojazdy są od razu dostępne. Podobnie jest z trasami oraz ulepszeniami. Tryb single player podzielono na ligi, które z czasem, kolejno odblokowujemy. Wraz z wygraną w danej lidze odkrywamy nowe style malowania furki lub ulepszania silnika. W Juiced 2 nie da się grać tylko jednym samochodem. Każda liga ma swoje wymogi, a to pociąga za sobą obowiązek kupowania nowych, spełniających normę ligi samochodów.
Samych rodzajów wyścigów jest dość sporo. Zwykłe o pierwsze miejsce, drifty, eliminujące, na czas. Jednak to nie wszystko, bowiem wspomniane kategorie wyścigów stawiają nam dodatkowe cele jak w przypadku driftów, gdzie musimy „przeciągnąć” samochód do określonej liczby punktów lub wygrać zwykły wyścig nie niszcząc pojazdu. Niektóre z nich są fajne, przy których zabawa jest przednia, jednak są także takie robione na siłę, gdy po prostu nie chce się do nich przystępować. Brakuje także wyścigów na ? mili - co moim zdaniem, jest wielkim minusem.
Pieniądze zdobywamy nie tylko za wygranie powyższych wyścigów, ale także poprzez zakłady. Możemy obstawiać czyjeś zwycięstwo oraz założyć się o swoje własne. Jest to fajny dodatek podkreślający chęć zwycięstwa oraz umożliwiający wygranie większej sumy zielonych.
Oczywiście ścigamy się z sztuczną inteligencją. O tej wiele trzeba byłoby napisać, bowiem raz cieszy, a raz martwi. Interesujące jest to, że rywale nie jeżdżą perfekcyjnie i także zdarzają im się wpadki. Same walki są zacięte i wyrównane. Po prostu o pierwsze miejsce trzeba powalczyć, jednak tu raczej nie ma problemu, gdyż SI często kuleje, a przez to zdobycie pierwszego miejsca nie wymaga szczególnych zdolności.
W tym momencie warto wspomnieć także o naszej drużynie. Możemy zatrudnić do trzech osób, które pomagają nam w zdobyciu pierwszego miejsca. Pytanie czy rzeczywiście pomagają? Są trzy rodzaje rozkazów: naciskaj, blokuj oraz utrzymaj pozycję. Szczerze powiem, że gdyby nie wyścigi wymagające zdobycia pierwszego miejsca za pomocą wspomnianej drużyny to w ogóle nie zawracał bym sobie nimi głowy, bowiem - wspomniana już, zbyt niska inteligencja przeciwników nie sprawia większych trudności w zdobyciu pierwszego miejsca.
Przejdźmy do tego, co w tej grze jest najważniejsze. Modyfikacja posiadanej furki jest rozbudowana, jednak nie robi to już na mnie ta dużego wrażenia, jak kilka lat temu, gdy grałem w pierwszą część. Możemy zmienić bodykit, dach, maskę, lusterka, światła, felgi itd. Warto jednak zwrócić uwagę na modyfikacje osiągów, która w tym przypadku jest innowacyjna. Aby odblokować nowe części nie musimy tylko wygrywać wyścigów specjalnie przygotowanych do tego, ale także przechodzimy testy wytrzymałościowe odpowiadające na pytanie czy już jesteśmy gotowi na przyrost mocy. W przypadku nowego pakietu hamulców musimy odbyć próbny test driftowania osiągając wymaganą liczbę punktów. Poprzeczkę podnosi tajemniczy kierowca „driver x”, który przypomina The Stiga z Top Gear. Modyfikacji jest naprawdę dużo, bowiem do każdej ligi są trzy stopnie tuningu silnika, hamulców, zawieszania, a nawet odciążenia samochodu z niepotrzebnych części w celu obniżenia wagi. W tym przypadku także mamy pełną licencję i wszystkie marki producentów części są jak najbardziej prawdziwe.
Czy tak naprawdę warto się w to bawić? Muszę przyznać, że porównując wyposażenie podstawowe i to z najwyższej półki, to niestety nie odczuwa się znacznego wzrostu w osiągach oraz różnic w stylu prowadzenia. Przyrównując występujące tu modyfikacje, do tego co zaoferowano nam w Forza Motorsport 2, to niestety Juiced 2 wypada blado. Znaczną różnicę odczuwamy tylko wtedy, gdy ze zwykłego samochodu przesiądziemy się na muscle car.
W tym momencie warto wspomnieć o samym modelu jazdy samochodu oraz o zniszczeniach. Oba elementy są mało realistyczne i przypominają efekty z NFS Underground 1 i 2. Może odpaść nam maska, zderzak oraz światło i na tym koniec, bowiem zniszczeń pogarszających model jazdy samochodu nie ma. Po uderzeniu przy prędkości 250km w bandę auto jedzie tak samo jak przed uderzeniem.
W Juiced 2 mamy także tryb multi player. Możemy ścigać się z kolegami na dowolnie wybranej przez siebie trasie, jednak nie w tym kierunku poszedł twórca. Stworzono bowiem internetową karierę, która jest identyczna jak w trybie dla pojedynczego gracza. Różnica polega na tym, że nie rywalizujemy ze sztuczną inteligencją tylko z prawdziwymi ludźmi. Zapowiada się świetnie, jednak jak w praktyce to wygląda nie było dane mi sprawdzić. Zainteresowanie internetową karierą jest tak „duże”, że cudem było znaleźć kogoś do wspólnej walki o pierwsze miejsce.
Trasy na których przyjdzie nam się ścigać są przeróżne. Walczymy w Wielkiej Brytanii, Japonii oraz we Włoszech. Kraj w którym się ścigamy nie tylko można rozpoznać przez opis trasy, ale także dzięki umieszczeniu tras w charakterystycznych punktach, takich jak na przykład Koloseum w Rzymie. Same lokacje wyglądają dość ciekawie i kolorowo. Warunki pogodowe się nie zmieniają, ścigamy się po suchej lub mokrej nawierzchni, w nocy lub w dzień.
Oprawa audio-wizualna nie jest mocną stroną tej gry i tu zdecydowanie odstaje od poziomu reprezentowanego przez konkurencyjny NFS, jednak wygląda ładnie. Otoczenie oraz mokra ulica odbijająca kolorowe budynki robi wrażenie. Zdecydowanie nie przyłożono się do detali samochodów, które prezentują się na poziomie gier sprzed czterech lat. Za to udało się świetnie odwzorować klimat miast - Japonia oświetlona niezliczoną ilością bilbordów i świateł, Włochy zaś ciche i stonowane. Minusem gry jest także ciągłe doczytywanie. Nie dość, że trwa to zbyt długo to na dokładkę pojawia się nawet przy potworzeniu wyścigu. W nowoczesnych grach takie rzeczy nie powinny mieć miejsca.
Dźwięk wypada dobrze. Wiernie odwzorowano ryk silników oraz pisk opon startującego pojazdu. Muzyka także jest w porządku. Świetnie pasuje do całości gry, jednak umieszczonych w grze kawałów jest zbyt mało i za często się powtarzają. Klimat zaciętej walki podkreślają przekleństwa bohaterów wyścigów, którzy reagują na każdą zmianę pozycji.
Podsumowując - Juiced 2 Hot Import Nights jest dobrze wykonaną ścigałką, ale jej twórcom przytrafiło się kilka wpadek. Mimo tego może stanowić pewne zagrożenie dla konkurencyjnych produktów. Osobiście nie widzę w tym nic złego, gdyż może to poskutkować jeszcze lepszymi grami w tym gatunku. Niewątpliwie najmocniejszą stroną nowego Juiced 2 jest klimat, który dodatkowo podkreślają piękne modelki. Ten tytuł polecam szczególnie wszystkim fanom szybkich i dynamicznych wyścigów w arkadowym stylu.
+ Plusy
- klimat
- modyfikacje fury
- oprawa audio
- model zniszczeń
- detale otoczenia
- zakłady
- pełne licencje pojazdów i części
- modelki ;)
- Minusy
- SI przeciwników pozostawia wiele do życzenia
- detale pojazdów
- niektóre z wyścigów wymyślone na siłę
- bilans modyfikacji samochodu
- nierealistyczny model jazdy
- kilka irytujących niedoróbek