Kilka słów wstępu
Do naszej redakcji trafił zupełnie sensacyjny i gorący produkt NVIDII - karta graficzna GeForce GTS 250, której oficjalna premiera miała miejsce podczas tegorocznych targów Cebit, odbywających się w Hanowerze. Jest to dla nas o tyle ważne wydarzenie, że prócz niedawnej premiery, mieliśmy dodatkowo okazję przetestować kartę, która właśnie trafia do bezpośredniej sprzedaży. Zapraszamy gorąco wszystkich, którzy wypatrywali tej premiery, jak również graczy chcących zaopatrzyć się w nowoczesną kartę graficzną, wydając na nią przyzwoite pieniądze.
NVIDIA nie ukrywa, że opisywany tutaj produkt ma załatwić kilka spraw. Pierwsza z nich to wprowadzenie porządku w numeracji modeli kart, gdyż zrobił się tu lekki chaos, będący zdecydowanie nie na rękę N, której zwyczajnie zależy, aby potencjalny użytkownik miał jasność i nie pojawiały się tym samym problemy z doborem odpowiedniego produktu. Druga to oczywiście cena, która jak za chwilę się przekonacie, faktycznie jest atrakcyjna. Na koniec rzecz jasna osiągi - pozwalające podjąć realną walkę z konkurencją, a nawet zdecydowanie ją pokonać. Muszę przyznać, że kilka dni, które karta spędziła w naszej redakcji udowadniają, że wszystkie zadania zostały przez nią spełnione na poziomie bardzo zadawalającym.
GeForce GTS 250 jest w prostej linii następcą bardzo cenionego przez użytkowników GeForce 9800 GTX+, który pojawił się na rynku w czerwcu zeszłego roku. GTS 250 zapewnia zdecydowanie lepsze osiągi i bogatszy zestaw obsługiwanych technologii, a przy tym wszystkim jest zdecydowanie tańszy. Opisywana tutaj 250-tka pojawia się w dwóch wersjach - model z 512 MB Ram kosztuje 138 dolarów, a karta z 1 GB Ramu na pokładzie to wydatek rzędu 149 zielonych banknotów. Przyznacie sami, że w porównaniu do ceny GF 9800 GTX+, oscylującej w okolicach 229 dolarów to duża różnica. Szczególnie model z 1 GB pamięci jest szczególnie wart zainteresowania graczy (miejcie tu na uwadze PhysX) i kinomanów, ale oczywiście nie tylko, bo karta obsługująca technologię CUDA musi przydać się także każdemu ceniącemu wydajność aplikacji użytkownikowi. Karta potrafi też pracowac w trybie SLI, więc jeśli ktoś z Was myśli o zbudowaniu całkiem niedrogiego zestawu z taką konfiguracją, to jest to jedna z lepszych obecnie opcji. Z dodatkowych bajerów warto wspomnieć o pełnej obsłudze okularów 3D, ale o tym wspomnę jeszcze później. Wybiegając nieco w przyszłość, która jednak prędzej czy później stanie się faktem - warto zauważyć, że GeForce GTS 250 został przygotowany do obsługi Windows 7. Jak widać NVIDIA nie odpuściła także i w tym zagadnieniu, dzięki czemu ich karta działa bezproblemowo pod betą Windows 7. Sprawdziliśmy doświadczalnie - nie ma najmniejszego problemu z wykrywaniem karty graficznej przez ten system, instalacją sterowników oraz działaniem.
Oto referencyjne parametry podawane przez NVIDIĘ:
Specyfikacja GPU:
Rdzenie procesora - 128
Taktowanie procesora (MHz) - 738
Taktowanie jednostek cieniowania (MHz) - 1836
Wypełnianie tekstur (miliardy/s) - 47.2
Specyfikacja pamięci:
Częstotliwość taktowania pamięci (MHz) - 1100
Standardowa konfiguracja pamięci - 1 GB
Szerokość interfejsu pamięci - 256-bit
Przepustowość pamięci (GB/s) - 70.4
Obsługiwane funkcje:
NVIDIA SLI?-ready - 2-way, 3-way
Technologia NVIDIA PureVideo? - PVHD
NVIDIA PhysX?-ready - tak
Technologia NVIDIA CUDA? - tak
Microsoft DirectX 10 OpenGL - tak
Obsługa magistrali - PCI-E 2.0 x16
Certyfikowany dla Windows Vista - tak
Obsługa wyświetlaczy:
Maksymalna rozdzielczość cyfrowa - 2560x1600
Maksymalna rozdzielczość VGA - 2048x1536
Standardowe złącza wyświetlaczy - Dwa podwójne DVI
Wiele monitorów - tak
HDCP -tak
HDMI - Za pośrednictwem przejściówki
Wejście audio dla HDMI - SPDIF
Standardowe rozmiary kart graficznych:
Wysokość - Dwa sloty
Długość - 9
Szerokość - 4.376
Specyfikacja temperatur i zasilania:
Maksymalna moc karty graficznej (W) -10
5
Minimalna wymagana moc zasilacza (W) - 150
Dodatkowe złącza zasilania - 450
Jak możecie zobaczyć na poniższym wykresie GeForce GTS 250 z 1GB oferuje znacznie wyższą wydajność niż GeForce 9800 GTX+ 512MB.
Co w pudełku
Do testów otrzymaliśmy nie model referencyjny, ale produkt znanej firmy EVGA, która przygotowała kartę opatrzoną dopiskiem Superclocked. Oznacza to, że została ona nieznacznie fabrycznie podkręcona w stosunku do wartości referencyjnych. Plusem tego jest to, że urządzenie działa bardzo stabilnie i mamy gwarancję, że to podkręcenie nie zrobi „krzywdy” naszej nowej zabawce. Na marginesie trzeba też zaznaczyć, że EVGA życzy sobie za taką kartę troszkę więcej pieniędzy niż cena sugerowana, ale to tylko kwestia czasu, gdyż te wartości muszą się ustabilizować.
Zawartość pudełka bynajmniej nie powala i jest to absolutne minimum i obecny standard. Oprócz samej karty znajdują się w nim: CD (ze sterownikami, elektroniczną wersją instrukcji oraz aplikacją do podkręcania karty), przelotka DVI - VGA, kabel zasilający PCI-E (6 pinów) oraz skrócony przewodnik użytkownika.
Sama karta to zwarta konstrukcja, z zabudowanym szczelnie korpusem, skrywającym wentylator i radiatory odprowadzające ciepło z elektroniki. Instalacja jej na płycie głównej wymaga miejsca „na 2 slotach” gdyż, co oczywiste, jest dość gruba. Musicie też pamiętać, że urządzenie nie zadziała bez minimum 450 W zasilacza, a także potrzebne jest podpięcie dodatkowego zasilania. W tym miejscu mogę już chyba napisać, że zastosowana technologia 55 sprawia iż GF GTS 250 jest zdecydowanie mniej prądożerny niż przodek.
W użytkowaniu
Nie wyobrażam sobie obecnie sensu inwestowania w drogie karty graficzne i to niezależnie od producenta, który za nimi stoi. Przykład GeForce GTS 250 pokazuje, że niewiele ponad 600 złotych otrzymujemy produkt, który znakomicie spisuje się jako platforma do gier, ale także daje sobie doskonale radę, gdy zaprzęga się go do podniesienia wydajności rozmaitych aplikacji działających pod systemem Windows. W tym ostatnim wypadku CUDA pokazuje swój pazur. Najlepszą rekomendacją są takie marki jak: Elemental’s Badaboom, Folding@home czy też SETI@home, które to przesiadły się na karty graficzne obsługujące tą technologię i wykorzystują ich wielopotokowość i moc obliczeniową do swych skomplikowanych kalkulacji.
Mieliśmy okazję przekonać się, jak nowy GeForce radzi sobie z wymaganiami programu TMPGEnc 4 (kiedyś znanym jako Tsunami MPEG Encoder). Software przeznaczony jest do dekodowania rozmaitych formatów wideo, a tym co najbardziej katuje sprzęt SA rozmaite filtry, zajmujące się niwelowaniem szumów, inteligentnym wyostrzaniem oraz korekcją kolorów. Okazuje się, że przeniesienie tego procesu na GPU karty powoduje ponad czterokrotne przyśpieszenie działania. Transkodowanie wideo w jakości 1080p do formatu DVD z włączonymi filtrami skalowania, redukcji szumów, wyostrzenia i korekcji kolorów trwało 16 minut, podczas gdy zajmował się tym procesor operacja zajmowała 60 minut.
Przy okazji porównania z Radeonami możecie zobaczyć jaką mocą dysponuje GeForce w stosunku do konkurencji. Poniżej pooglądajcie sobie zrzuty ekranowe z ustawień na jakich udawało się z powodzeniem uruchamiać gry i co ważniejsze spokojnie grać - bez najmniejszych zacięć, spadków ilości klatek, itd.
Brother in Arms: Hell's Highway.
Call of Duty 4.
Call of Duty 4.
Call of Duty: World at War.
Call of Duty: World at War.
Cryostasis.
Crysis.
Crysis.
GTA 4.
Jak twierdzą niektórzy - nie tylko graniem człowiek żyje.
Dlatego też poddaliśmy kartę testom pracy na dwóch wyświetlaczach i były to dwa 22 calowe monitory LCD Samsung SyncMaster 2243. obszar roboczy powiększył się w tym wypadku bardzo mocno, a obraz wyśiwtlany na obu monitorach wyglądał znakomicie i to niezależnie czy pojawiały się na nim pliki multimedialne, czy też aplikacje statyczne. Karta z powodzeniem przeszła też test współpracy z telewizorem LCD (LG 32LC42). Na 32 calach oferowanych przez ten model prezentował się znakomity obraz - soczysty, bez zniekształceń. Odtwarzanie materiału Full HD dla tej karty nie stanowi najmniejszego wyzwania - dowodem jest bardzo udana współpraca z monitorem HP w2408h.
Główny przeciwnik
Naturalnym konkurentem dla produktu NVIDIIjest Radeon HD 4850, dlatego też postaramy się pokazać Wam kilka porównań z tym modelem karty ATI. Jak pokazują testy wydajnościowe GeForce GTS 250 wyraźnie odstaje od konkurenta i oferuje większą wydajność w grach niż Radeon HD 4850. Z wynikami testów możecie zapoznać się poniżej, gdzie zestawiliśmy wyniki osiągnięte przez obie karty w topowych produkcjach, które pojawiły się na rynku w ostatnim czasie. Do testów posłużyła konfiguracja: Procesor Intel Core i7 3.2GHz, płyta główna marki Asus, 3GB pamięci Ram, a wszystko to działające pod systemem Windows Vista i sterownikami ATI Cat 9.2 oraz NVIDIA 182.06.
Osiągi GeForca sprawiają, że staje się on bardzo atrakcyjną alternatywą w stosunku do oferty ATI I osoby przymierzające się do zakupu nowej grafiki, powinny wziąć to po uwagę podczas swych rozważań.
Od chwili pojawienia się w sklepach, Mirror’s Edge stało się sztandarowym przykładem siły NVIDII i znakomitą reklamą PhysX. Faktycznie efekt jest piorunujący i po jego włączeniu gra nabiera zupełnie nowego i niewidocznego wcześniej życia i blasku. Zdaję sobie sprawę, że temat jest ostatnio mocno eksploatowany, ale nie można zostać tutaj obojętnym. Zwyczajnie, w innych warunkach, nie chce się grać. Takie elementy jak ubrania, szkło czy dym prezentują się wręcz niesamowicie.
Prawdą jest też, że ani Radeon HD 4850 ani wersja 4870 nie są w stanie udźwignąć 30fpsów, gdy włączony jest PhysX. Tymczasem GeForce GTS 250 błyszczy znakomitą wydajnością i to nawet przy rozdzielczości 2560 x 1600.
Słupki od lewej do prawej: Radeon HD 4850 1GB, Radeon HD 4870 1GB, GeForce GTS 250 1GB.
Podsumowanie
Jak widać najnowsze dziecko NVIDII to bardzo udana karta graficzna i jestem przekonany, że wzbudzi zainteresowanie graczy, ale także mniej rozrywkowych użytkowników, czy też instytucji, którym zależy na konstruowaniu wydajnych i stabilnych platform, bez konieczności wydawania ogromnych sum na komponenty.
Główne i niepodważalne zalety to obsługiwane technologie: PhysX, CUDA, obsługa i wsparcie materiału wideo w standardach HD i Blu-Ray oraz SLI. Nie można zapominać tutaj o zdecydowanie niższym apetycie na prąd, który z pewnością nie będzie odczuwalny w rachunkach z elektrowni, ale bez wątpienia wydłuży żywotność karty, jak również o niższej temperaturze pracy, która to w efekcie zaowocuje ciszą.
Jak widzicie mamy tu do czynienia z rzadkim połączeniem dobrej ceny i znakomitych parametrów. Dlatego też bez wahania przyznajemy tej karcie najwyższe noty i nasze rekomendacje.