VOD Ogłoszenia Pogoda Gry Konsole Strona startowa Pliki Forum Hosting Programy Hosting plików Ipla Film
Gery.pl - Gry

recenzje, zapowiedzi, trailery, pc, konsole

nasze menu
dodatki
Gry onlinenowość
serwisy powiązane


Final Fantasy Tactics: The War of the Lions (PSP)

2008-04-07, 17:33
Final Fantasy Tactics: The War of the Lions

Podstawowe dane

Gatunek:
Akcja/Strategie: Turowa
Producent:
Square Enix
Wydawca:
Square Enix
Data wydania:
5 października 2007
Dystrybutor PL:
Cenega Poland
Premiera PL:
12 października 2007
Dodaj do:
Udostępnij
Ocena użytkowników
9.1/10 (głosów: 20)
Ocena redakcji:     9.5
Grafika:
Dźwięk:
Grywalność:
Final Fantasy Tactics: The War of the LionsFinal Fantasy Tactics: The War of the LionsFinal Fantasy Tactics: The War of the LionsFinal Fantasy Tactics: The War of the LionsFinal Fantasy Tactics: The War of the LionsFinal Fantasy Tactics: The War of the LionsFinal Fantasy Tactics: The War of the LionsFinal Fantasy Tactics: The War of the LionsFinal Fantasy Tactics: The War of the LionsFinal Fantasy Tactics: The War of the LionsFinal Fantasy Tactics: The War of the Lions
W dobie „złotej ery” Playstation zdecydowanym liderem na rynku japońskich rpgów była firma Squaresoft (obecnie Square-Enix). Kwadratowi - jak zwykło się wtedy na nich mówić - zasłynęli na całym świecie przede wszystkim z kultowej już serii Final Fantasy. Tactics, obok uwielbianej przez masy „siódemki”, na pewno jest jedną z najwybitniejszych części zarówno pod względem fabuły i systemu, poprzez genialną ścieżkę dźwiękową, kończąc na ogromie dodatków oraz bajecznej grafice. Tym bardziej moja euforia sięgnęła zenitu, kiedy po raz pierwszy usłyszałem, że z okazji dziesięciolecia FFT, Square - Enix planuje wydać odświeżoną wersję o podtytule The War of the Lions na przenośną konsolkę Sony, wprowadzając przy okazji liczne dodatki, których nie było w pierwotnej wersji. Takiej okazji do wgłębienia się po raz kolejny w świat Ivalice po prostu nie mogłem przegapić.

Osobom, które nie miały styczności z wersją na psx’a przypomnę po krótce na czym opiera się gra, unaoczniając przy okazji geniusz płynący z tej pozycji. Final Fantasy Tactics w odróżnieniu od numerycznych FFów nie był stricte rasowym jrpgiem. System gry - określany mianem Strategy Role Playing Game - nawiązywał do protoplasty gatunku pt. Tactics Ogre, przewyższając go jednak praktycznie w każdym aspekcie, przez co w opinii większości fanów to właśnie dzieło Square, do dziś jest bezkonkurencyjne w swojej dziedzinie. Co sprawia, że pomimo upływu lat gra nie straciła absolutnie niczego ze swojego wdzięku?

Fabuła, a właściwie FABUŁA to na pewno jeden z głównych elementów, które nie mają prawa w jakikolwiek sposób postarzeć tej pozycji. Akcja osadzona jest w epoce średniowiecza, tak więc nie powinno dziwić, że przedstawiona historia w sporej mierze nawiązuje do problematyki Kościoła i to niekoniecznie w pozytywnym świetle. W ramach ciekawostki wspomnę tutaj o problemach z wydaniem gry w Europie, bowiem w 97 roku zabroniono wypuszczenia tej części „u nas” właśnie przez motywy związane z religią chrześcijańską. Wygłodniali maniacy zostali zmuszeni do importowania jej zza oceanu, jednak w przypadku tej gry taka konieczność zdecydowanie nagradzała każdego z nawiązką. Dzisiaj na szczęście ten problem już nas nie obejmuje.

Akcja - rozgrywająca się w królestwie zwanym Ivalice - rozpoczyna się niedługo po zakończeniu krwawej pięćdziesięcioletniej wojny. Wkrótce po śmierci króla, do objęcia tronu zaczyna ubiegać się kilku pretendentów. Jak nie trudno się domyśleć, zanosi się na kolejne krwawe zamieszki, które z czasem przerodzą się w konflikt na skalę globalną określany jako Lion War. Główny bohater - Ramza Beoulve - z czasem staje po jednej ze stron, by wraz ze zgłębianiem się w problemy tronu zrozumieć, którą drogę należy obrać, by postąpić słusznie dla przyszłego dobra Ivalice. Mamy tu ponadto konfrontacje najlepszych przyjaciół, miłość, zdradę, motywy religijne, intrygi wojenne i mase innych wątków, które aż chce się wykrzyknąć. Zapewniam jednak, że nie chcecie, abym wgłębiał się dalej w fabułę. Trzeba ją po prostu poznać samemu, delektując się kolejnymi smaczkami, świetnymi dialogami i ogromem zwrotów akcji. Możecie być pewni, że tak nietuzinkowa akcja po prostu wyrwie was z butów, nie pozwalając odejść od ekraniku PSP, dopóki nie poznacie całej prawdy.

System, to kolejne małe arcydzieło składające się na całokształt tej pozycji, bez którego ten tytuł na pewno nie osiągnąłby tak wiele. Pomiędzy scenkami przerywnikowymi, które pociągają opowieść do przodu, mamy wolny dostęp do mapy świata, na której z czasem odblokowują się kolejne lokacje. Same tereny są podzielone na miasta, gdzie możemy kupować rozmaite uzbrojenie i przedmioty. Do tego dochodzą też bary, w których zawsze jest okazja, by dowiedzieć się o dodatkowych smaczkach fabularnych oraz wykonywać questy poboczne. Nie pominiemy też dzikich terenów zamieszkałych przez rozmaite potwory, na które możemy natrafić. Natknięcie się na przeciwników jest losowe, po czym zostajemy przeniesieni do nowej lokacji, w której rozpoczyna się walka z określonymi stworkami. Zanim jednak zdecydujemy się na pojedynek warto się uprzednio przygotować. Tutaj „kwadratowi” dali graczom szerokie pole do popisu. Głównym elementem, na którym opiera się system walki to klasy postaci (Jobs). Co z pewnością ucieszy posiadaczy PSP to fakt, że do 20 podstawowych Jobów dodano 2 zupełnie nowe: Onion Knight i Dark Knight, dzięki czemu teraz jeszcze mocniej zwiększył się element planowania naszych strategii. Również obok znanych postaci posiadających klasy specjalne doszły dwie nowe: Balthier, znany fanom z FFXII oraz Luso z FFTA2, którzy udanie wkomponowali się w średniowieczną historię. Oczywiście nie od początku mamy dostęp do wszystkich klas zawodowych. Na te trzeba sobie zasłużyć poprzez regularny trening drużyny, dzięki któremu będziemy nagradzani tzw. Job Points (JP). Za punkty te możemy uczyć naszych pupilów odpowiednich umiejętności, które zawierają się w danej klasie. Co ciekawe, po wyuczeniu danej profesji i zmianie na kolejną, dostaniemy możliwość dokładania poznanych już umiejętności. W praktyce wyglądać to może tak, że mając nałożony Job White Mage, który lubuje się w leczeniu drużyny, możemy jednocześnie korzystać z umiejętności ofensywnych Czarnego Maga, jeśli wcześniej nauczyliśmy się danych czarów bądź technik. Biorąc pod uwagę ponad 30 profesji nie muszę chyba dodawać, jak olbrzymie możliwości planowania czekają na nas z postępem gry. Nie ma tutaj mowy o bezmyślnym parciu do przodu bez odpowiednich ustawień, przez co każdy może wypracować indywidualną scieżkę rozwoju swoich herosów. Kiedy już mamy odpowiednio zarysowany koncept batalii, możemy zacząć polowanie. Pole walki składa się z określonej ilości pól, zaś sama potyczka jest podzielona na tury. Na kolejność ruchu oraz zasięg poruszania wpływają nie tylko same profesje, co przede wszystkim znane z wcześniejszych Finali statystyki takie jak hp, mp, speed itd, a także umiejętności, którymi możemy się posiłkować. Z każdym uderzeniem przeciwnika dostajemy wspomniane już JP, oraz Exp, odpowiedzialne za przyrost kolejnych leveli naszych postaci. Omawianie wszystkich aspektów wydaje się zbędne, ponieważ każdy z czasem pozna ogrom możliwości jakie serwuje nam gra, ale już na wymienionych wyżej przykładach widać wyraźnie, że czeka nas przynajmniej kilkadziesiąt godzin kombinowania.

Oprawa audio - wizualna pomimo upływu lat wciąż stoi na wysokim poziomie. Dźwięk został zremasterowany na potrzeby przenośnej konsolki, dzięki czemu na nowo możemy odkrywać twórczość genialnych kompozytorów Iwaty i Sakimoto (znanego również z takich perełek jak Vagrant Story czy Odin Sphere). Grafika także została wyraźnie podrasowana, co jest widoczne w wygładzonych teksturach, które w dzisiejszej dobie mogą co niektórych kłuć w oczy po odpaleniu pierwotnej wersji. Tutaj nie ma o tym mowy. Postaci są odręcznie rysowane z dbałością o najdrobniejsze detale, zaś połacie zwiedzanego terenu są wyraźnie poprawione. Oczywiście malkontenci nastawiający się na grafikę obecnej generacji mogą narzekać na „małe ludziki biegające po arenie”. Biorąc jednak pod uwagę to, że jest to gra z 97 roku uważam, że mocno nie fair zabiegiem byłoby narzekanie na nią. Zwłaszcza, że została mocno dopieszczona, zaś w połączeniu z olśniewającą ścieżką dzwiękową nie ma prawa zawieść.

Obok wymienionych wyżej zmian, Square Enix postanowił także dodać kapitalnie wyglądające cut - scenki robione metodą cell - shading z dość udanym voice actingiem. Początkowo obawiałem się, czy nie zepsują tym rozwiązaniem średniowiecznej aury. Na szczęście nowa koncepcja sprawdza się wyśmienicie, zaś lektorzy dobrani są bezbłędnie. Przerywniki są bardzo dynamiczne i niejednokrotnie doprowadzą do zaparcia tchu w piersiach, nawet pomimo tego, że akcja dzieje się na małym ekraniku.

Gruntowną renowację przeszło również tłumaczenie gry na język angielski względem oryginału. Dotyczy to zarówno zmiany nazw czarów, jak i niektórych kluczowych dla fabuły postaci czy przedmiotów.

Najistotniejszym chyba jednak dodatkiem, którego brakowało, jest tryb multiplayer. Wprawdzie był on dostępny już wcześniej, jednak aby z niego komfortowo korzystać trzeba było posiadać przystawkę Action Replay, która wtedy nie była jeszcze zbyt rozpowszechniona na rynku. Teraz ten problem zniknął i można bezstresowo planować wielogodzinne sesje z kumplami, by w końcu rywalizacja sięgneła zenitu w trakcie słonej konfrontacji.

FFT: The War of the Lions to gra, która praktycznie pozbawiona jest jakichkolwiek błędów. Jeśli miałbym już na siłę takowe znaleźć, to omawianą wcześniej grafikę, ale wyłącznie pod warunkiem, że należycie do malkontentów, którzy szukają dziury w calym. Pozostałą resztę z pewnością na nowo urzeknie. To, czego mi jedynie brakuje w tej grze, to wyraźnie wyższy poziom trudności. Nie mówię, że jego brak jest poważną wadą, ponieważ gry nie przejdziecie idąc bezmyślnie do przodu - jest porównywalnie z wersją z psx’a - jednak dla obytych na froncie fanów Tacticsa ta opcja byłaby na pewno kolejnym miłym akcentem ze strony Square - Enix. Pomijając te drobnostki jest to gra, która w moich oczach zdecydowanie zasługuje na maksymalną notę. Mając jednak świadomość różnicy gustów i stopnia podejścia do danych gier wiem, że nie każdy będzie w stanie się do niej przekonać zwłaszcza, jeśli z tym gatunkiem nigdy nie miał wcześniej do czynienia. Gwarantuję jednak, że jeśli cenicie sobie urzekającą fabułę, która zaskakuje na każdym kroku, a ponadto kręci was kombinowanie z systemem to po niewinnej kilkugodzinnej sesji nie będziecie chcieli przestać grać. Król powrócił w nowej szacie i póki co wciąż nie zapowiada się, aby jakikolwiek tytuł zagroził mu pozycji na tronie.
+ Plusy
- obłędna fabuła
- system Jobów
- dźwięk
- liczne dodatki względem wersji z psx’a
- multiplayer
- grafika ....
- Minusy
- grafika... do której przyczepią się tylko malkontenci :)
- mimo wszystko brak wyraźnie wyższego poziomu trudności (dotyczy tylko hardcorowców)


Gery.pl Czysta Poczta Startowy.com Fonik.pl XORG.pl mBlog Extrafotka.pl IMbd.pl AdCentral Combajn.pl