VOD Ogłoszenia Pogoda Gry Konsole Strona startowa Pliki Forum Hosting Programy Hosting plików Ipla Film
Gery.pl - Gry

recenzje, zapowiedzi, trailery, pc, konsole

nasze menu
dodatki
Gry onlinenowość
serwisy powiązane


Stormrise (PC)

Najpopularniejsze gry z kategorii Strategie: RTS/Strategie

2009-04-16, 08:21
Stormrise

Podstawowe dane

Gatunek:
Strategie: RTS/Strategie
Producent:
Creative Assembly
Wydawca:
Stormfront Studios
Dystrybutor PL:
CD Projekt
Premiera PL:
2 kwietnia 2009
Dodaj do:
Udostępnij
Ocena użytkowników
6.9/10 (głosów: 9)
Ocena redakcji:     3.6
Grafika:
Dźwięk:
Grywalność:
StormriseStormriseStormriseStormrise
Trudno sobie wyobrazić dzisiejszy świat bez marketingu. W końcu jak sprzedać coś, co jest tylko „jakieś” lub co gorsza „jakieś” nawet nie jest? Aby zwiększyć atrakcyjność, trzeba trochę podkolorować. Tutaj coś wymyślić, tam wyolbrzymić, jeszcze gdzie indziej przypudrować. Jednym słowem zrobić tak, by sprzedało się jak najwięcej. Kiedyś mówiono, iż reklamowane są tylko złe produkty. Dzisiaj powtarza się, iż reklamowane są tylko te dobre. Prawda jak zawsze leży pośrodku. Umiarkowana reklama nikomu bowiem jeszcze nie zaszkodziła, a brak lub nadmiar i owszem. Jednym z przykładów jest tu Stormrise.

Stormrise to niedoszły przełom na rynku erteesów. Gra powstała w studiu słynnym z prac nad kultowym Total War. W pierwotnym założeniu miała to być rozbudowana fabularnie strategia czasu rzeczywistego, która będzie oferowała wiele innowacyjnych rozwiązań.

Marketingowcy Segi dwoili się i troili, by przedstawić swój produkt w jak najlepszym i jak najbardziej nowatorskim świetle. W ramach pełnej „innności” podjęto także decyzję o wydaniu gry wyłącznie pod DirectX 10 i wyłącznie pod Vistę.

Już po kilkunastu minutach od uruchomienia gry, jasnym staje się, iż panowie dbający o oprawę marketingową i decyzyjną tego projektu zdecydowanie nie musieli błyszczeć znajomością branży gier podczas starania się o pracę.

Zacząć należy od tego, iż gra wydana pod niezbyt udany system, którą na dodatek dedykowano dopiero co wdrażanym bibliotekom winna (zgodnie z zapowiedziami) wgniatać w fotel. Nic takiego jednak się nie dzieje. Biorąc pod uwagę współczesne standardy graficzne, Stormrise zostaje daleko w tyle, co może budzić irytację, gdy wziąć pod uwagę, iż tytuł ten bezproblemowo śmiga na konsolach starszej generacji, którym do DX 10 daleko.

Fabułę zbudowano wokół wielkiej katastrofy ekologicznej, która spowodowała niemal doszczętne zniszczenie Ziemi. Część mieszkańców planety zdołała schronić się w podziemnych bunkrach. Inni zostali zostawieni na pastwę szalejącego żywiołu. Wielu z nich zginęło, ale jakaś część zdołała się przystosować do warunków panujących po katastrofie i zyskała nadludzkie zdolności.

Jak to już w naturze ludzkiej bywa, po wielkiej katastrofie przyszedł czas na wielką odbudowę. Ziemię zaczęli odbudowywać Sai, czyli ci, którzy przetrwali ekologiczną apokalipsę. W miarę swoich możliwości poczęli rekonstruować zniszczony świat i tworzyć prymitywne struktury społeczne. Żyli przy tym w przekonaniu, iż jako jedyni przetrwali zagładę planety. Wszystko zmieniło się wraz z chwilą wyłączenia kapsuł kriogenicznych, które znajdowały się głęboko pod ich stopami. Niedługo potem na powierzchni zniszczonej Gai pojawiły się mechapancerze Echelonu.

Początkowo zarówno Echelon, jak i Sai żyli w zgodzie i wspólnie odbudowywali to, co wcześniej wspólnie zniszczyli. Z czasem jednak ich wizje względem odbudowy świata zaczęły się diametralnie różnić. Ujawnili się również separatyści, którym nie uśmiechała się współpraca z tak różnymi partnerami. Niedługo potem wybuchła wojna.

W odróżnieniu od innych produkcji tego typu, w Stormrise gracz nie obejmuje dowództwa nad konkretną stroną, ale wciela się w rolę dawnego asa Echelonu, który wyjątkowo źle zniósł hibernację i ku swojemu nieszczęściu obudził się z umysłem wolnym od technokratycznej indoktrynacji. Wraz z kolejnymi misjami, gracz zagłębia się w coraz bardziej zagmatwane relacje między Sai i Echelonem, które obfitują w zwroty akcji i trudne kwestie. Zaznaczyć w tym miejscu trzeba, iż scenarzystom niestety nie udało się do końca wykorzystać potencjału fabularnego tego tytułu. Nie jest ona co prawda ani najgorsza, ani najbanalniejsza. Nie zmienia to jednak faktu, iż gra jest bardzo liniowa, co redukuje gracza do roli zaledwie widza. Rozczarowuje też nieco banał konfliktu między Sai i Echelonem. Bynajmniej nie przez powody, które są racjonalne, ale przez mega klasyczną konfrontację zacofanych mutantów z wielbicielami maszyn.

Głównym problemem Stormrise są jednak „innowacje”. Największą z nich miał być rewolucyjny system przełączania się między jednostkami. Bazą dla tego systemu są specjalne ikony jednostek oraz przeniesienie widoku bezpośrednio za plecy aktualnie wybranej jednostki. Aby przenieść się do innej jednostki, należy wcisnąć PPM. Powoduje to wyświetlenie wiązki światła, która umożliwia wybór jednostki docelowej (ikony tej jednostki). Po zwolnieniu przycisku, kamera błyskawicznie przeskakuje do wybranego oddziału.

Pomysł ten miał być rewolucją, ale okazał się katastrofą. Przede wszystkim dlatego, iż jest on całkowicie niepraktyczny, gdy na mapie znajduje się wiele różnych jednostek, których ikony często nie tylko dynamicznie zmieniają położenie, ale i nachodzą na siebie. Powoduje to, iż rzadko kiedy udaje się wybrać dokładnie tę jednostkę, którą chcemy, co szybko doprowadza nie tylko do irytacji, ale i do problemów na polu bitwy.

Zarówno irytacja, jak i problemy błyskawicznie rosną na sile, gdy do mało precyzyjnego systemu przechodzenia między jednostkami dodamy jeszcze fatalną pracę kamery. Nagminnie klinuje się ona w miejscach, które utrudniają nie tylko podgląd pola bitwy, ale i efektywne prowadzenie wybranych wojsk. Nieciekawie prezentuje się też i mapa, która wyświetlana jest w postaci przekroju planszy z półprzezroczystymi budynkami i przeszkodami. Wygląda to efektownie, ale jest wybitnie mało przejrzyste i kompletnie niefunkcjonalne.

Niczym nie zachwyca też i sam model gry. Do dyspozycji gracza oddano niewielką liczbę jednostek. Misji jest kilkanaście i mimo zwrotów fabularnych nie są one ani zbyt ciekawe, ani zbyt różnorodne. Jako, że SI wrogów jest po prostu fatalne, starcia przypominają ustawki polskich kibiców i głośno przyklaskują koncepcji, iż w „kupie siła”.

Kupić, czy nie kupić? Zdecydowanie odpuścić. Stormrise to gra, która miała oferować rewolucyjny tryb sterowania, innowacyjne spojrzenie na pole bitwy, niespotykaną swobodę decyzyjną i niezwykle wymagających przeciwników. Ostatecznie stworzono grę o słabej oprawie wizualnej, która w nikłym procencie wykorzystuje możliwości DX 10. Co więcej zdecydowano się wydać ją wyłącznie pod Vistę i silnie zamknięto oczy na fakt beznadziejnego sterowania, fatalnej SI, która potrafi jedynie rzucać się na gracza oraz na koszmarną pracę kamery, która częściej wszystko utrudnia, niż cokolwiek ułatwia. Patrząc na Stormrise trudno uwierzyć, iż to dzieło tych samych ludzi, którzy stworzyli serię Total War. Tym razem całkowicie im nie wyszło, a efekt jest tym gorszy, iż działania marketingowe wykreowały ten tytuł na grę, której Stormrise nie dorasta do pięt.
+ Plusy
- Mimo wszystko fabuła, która trąca niewygodnymi kwestiami moralnymi
- Minusy
- Fatalnie działający system wyboru jednostek
- Koszmarna praca kamery
- Beznadziejne SI wrogów
- Mała liczba jednostek
- Skrajna liniowość mimo sporego potencjału liniowego
- Za sprawą źle działających rozwiązań koncepcyjnych, bardzo męcząca i odrzucająca
- Tylko pod Vistę
- Zerowe wykorzystanie zalet DX 10

Gery.pl Czysta Poczta Startowy.com Fonik.pl XORG.pl mBlog Extrafotka.pl IMbd.pl AdCentral Combajn.pl