VOD Ogłoszenia Pogoda Gry Konsole Strona startowa Pliki Forum Hosting Programy Hosting plików Ipla Film
Gery.pl - Gry

recenzje, zapowiedzi, trailery, pc, konsole

nasze menu
dodatki
Gry onlinenowość
serwisy powiązane


Overlord (PC)

2007-11-28, 16:30
Overlord

Podstawowe dane

Gatunek:
Akcja: TPP
Producent:
Triumph Software
Wydawca:
Codemasters Software
Data wydania:
29 czerwca 2007
Dystrybutor PL:
Codemasters Software
Premiera PL:
2007
Dodaj do:
Udostępnij
Ocena użytkowników
9.3/10 (głosów: 71)
Ocena redakcji:     8.5
Grafika:
Dźwięk:
Grywalność:
OverlordOverlordOverlord
Gry komputerowe, to taki specyficzny rodzaj rozrywki, gdzie bardzo rzadko mamy możliwość wcielenia się w złego bohatera (zupełnie odwrotna sytuacja do tej spotykanej choćby we współczesnym filmie). Jeśli już tak się jednak działo, to najczęściej całość była tworzona mocno z przymrużeniem oka i zupełnie nie na serio. Najlepszym przykładem obrazującym mój wywód jest chyba słynny już Dungeon Keeper niemniej słynnego Petera.

Podczas gdy Piotruś nam się ostatnio rozleniwił i nie raczy nas zbyt często próbkami swego niewątpliwego talentu, do pracy zabrali się ludzie odpowiedzialni w przeszłości za Age of Wonders, czyli holenderskie studio Triumph Software. Ich Overlord już od momentu pierwszych wzmianek w prasie wydawał się zapowiadać co najmniej dobrze. Wreszcie przyszło mi skonfrontować te obiecanki z rzeczywistością.

Historia rozpoczyna się dość standardowo. Budzisz się z głębokiego i długiego snu w innym wymiarze astralnym, do którego dałeś się wysłać przez chwilę nieuwagi jakimś chłystkom. Okazuje się, że Twoją "sypialnię" odnalazły dzielne Miniony, na pierwszy rzut oka przypominające w swej brzydocie jedynie gremliny. Są to Twoi najwierniejsi słudzy, którzy gotowi są zrobić wszystko dla swojego Pana Ciemności. Wśród nich prym wiedzie niejaki Gnarl, mędrzec, który wprowadzi Cię z powrotem do świata żywych i przedstawi zadania, które w pierwszej kolejności powinieneś wykonać (odbudowa Zamku Ciemności i ogólnie panowanie nad światem, jak to najczęściej w takich przypadkach bywa).

Przez kilkanaście pierwszych minut mamy do czynienia z dość dobrym samouczkiem, który na prostych misjach pozwala nam zapoznać się z arkanami sterowania postacią. To sprowadza się w sumie do WSAD + Shift + Spacja + przyciski myszki. Do poruszania Overlordem służy oczywiście WSAD, Spację używamy do walki, a Shift i myszka przydadzą się przy zarządzaniu Minionami. Podstawy można przećwiczyć na nadwornym błaźnie. Muszę przyznać, że rozbawił mnie niemal do łez, gdy wskoczył mi nagle przed nos z radosnym okrzykiem "Hail!". Nie zniechęciło go nawet soczyste lanie sprawione przez ciężki, overlordowski topór.

Minionami można dowodzić na dwa sposoby. Pierwszy, polegający jedynie na wskazaniu celu i wciśnięciu LPM, jest dużo prostszy i na ogół świetnie się sprawdza. Drugi jest już trochę trudniejszy. Należy wdusić oba przyciski myszki i ręcznym sterowaniu Minionami, przy czym nasze ruchy myszką po podkładce odpowiadają trasie ich biegu. Przydaje się to zwłaszcza na wąskich kładkach, na których sympatycznym stworkom zdarza się nieraz pogubić.

Są cztery "odmiany" Minionów": brązowa - standardowa, sprawdzająca się znakomicie przy pracach fizycznych i walce, czerwona - odporne na ogień, zielona - urodzeni skrytobójcy i niebieska - chodzący po wodzie wskrzesiciele zmarłych. Najwięcej zabawy i śmiechu jest na samym początku gry. Nie dowodzimy jeszcze zbyt dużą grupą Minionów (kilkanaście) i można większą uwagę poświęcić temu, jak się zachowują. A są naprawdę komiczne. Nie przepuszczą żadnej owcy spotkanej na łące, rozwalą wszystkie rośliny i skrzynie. Znajdowane tu i ówdzie monety i eliksiry (poprawiające zdrowie i manę) przynoszą do swojego Overlorda w nienaruszonym stanie, co do grosika. Wydają przy tym prześmieszne dźwięki, jak choćby powiedziane skrzeczącym głosem "For you, MASTER". Cały czas skaczą wkoło mistrza i są gotowe do natychmiastowego działania. Hamulce puszczają im zwłaszcza wtedy, gdy natrafią na suto zastawiony stół. Są wtedy w stanie opróżnić wszystkie dostępne flaszki, a następnie ulżyć swoim potrzebom fizjologicznym. Nie cofają się nawet przed wymiotowaniem w miejscach publicznych, w dodatku często częstują się nawzajem bełtami.

Overlord posiada oprócz wspomnianego topora jeszcze jeden wielki atut - zaklęcia. Choć początkowo dostępną jest tylko ognista kula, to potem operuje on aż 12 "abrakadabrami". Jednak i ogniem też można się nieźle zabawić. Miałem wielką radochę, gdy poczęstowałem kryjących się w zbożu hobbitów kilkoma płomieniami. A jak pięknie płonęli, poezja :). (Teraz już tylko czekam na maile od zdewociałych mamusiek krzyczących, że gry deprawują młodzież).

Jednak nie przez całą grę jest tak przyjemnie, jak na początku. Potem, gdy coraz więcej Minionów znajduje się pod naszą komendą, robi się coraz mniej przyjemnie. Owszem, nadal jest zabawnie, a żarty trzymają poziom, ale na wielką próbę wystawiono system sterowania. Niestety, nie zawsze jest ona zdana. Mając w armii wszystkie rodzaje Minionów trzeba naprawdę szybko wydawać polecenia i być cały czas na oriencie, bo sytuacja łatwo może wymknąć się spod kontroli. W dodatku zdarzają się problemy z rozróżnianiem poleceń i nie pozostaje nic innego jak tylko soczyście zakląć. Bo cała misternie budowana taktyka w jednej chwili bierze w łeb przez głupotę a to niebieskich, a to czerwonych itd.

Czasami gracz może poczuć się też lekko zdezorientowany, bo gra nie zawsze precyzyjnie określa kolejne cele. Bywa, że nie mając pomysłu, co dalej zrobić, trzeba chodzić po całej mapie i przez przejścia wcześniej niedostępne, aż w końcu natrafi się na miejsce, o które chodziło autorowi scenariusza. Przy okazji questów trafiłem też na niezbyt miły bug, który jest jednak bardzo pomocny przy trudniejszych misjach. Razu pewnego, widząc, że wrogowie wykończyli już wszystkich Minionów, a ja także nie miałem już dużo energii, uciekłem do najbliższego punktu przywoływania Minów (o nich za chwilę). Traf chciał, że znajdował się on już poza obszarem, który mi się ostatnio załadował. Przechodząc po raz kolejny procedurę ładowania mapy i z nową armią wróciłem na miejsce, ale co się okazało? Wszyscy przeciwnicy zniknęli, a ja po dotarciu na miejsce określone skryptem, ukończyłem zadanie. Szkoda, że takie coś uciekło testerom.

Wróćmy jednak do tematu poruszonego w poprzednim akapicie, a mianowicie przywoływania Minionów. Otóż nie można tego robić w każdym, dowolnym miejscu. Istnieją w tym celu specjalne punkty, które aktywują się wyczuwając naszą obecność. Tylko będąc w ich bliskości można rekonstruować armię. Jest to szczególnie denerwujące, gdy od ostatniego takiego miejsca przeszliśmy już spory kawał, a akurat brakuje nam kilku Minionów. Trzeba wtedy przebiec się przez całą mapkę, uzupełnić niedobory i wrócić na miejsce. Upierdliwe, nieprawdaż?

Dość ważnym elementem gry, któremu poświęcono zresztą dużą część scenariusza, jest odbudowa Wieży. Naszym głównym doradcą w tej kwestii jest poznany na początku zabawy Gnarl. Podpowiada on na przykład, że miejsce urzędowania władcy nie może się obejść bez specjalnego pokoju dla nałożnicy. Oprócz tego warto skompletować kuźnię, w której można wytwarzać solidny ekwipunek dla naszego Lorda Ciemności. Przydadzą się także złote monety zbierane z taką gorliwością przez Miniony. Warto je potem wykorzystać przy zakupach wyposażenia do Wieży.

Jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym elementem Overlorda jest oprawa audio-wizualna. Mając w miarę mocny komputer można nacieszyć oczy ślicznymi, bajkowymi obrazkami. Wszystkie elementy znajdujące się na mapach wykonano z dużą dbałością o szczegóły i w wysokiej rozdzielczości. Czasem aż nie chce się czegoś niszczyć, tak ładnie wygląda. Wszystko jest kolorowe i baśniowe, takie jak powinno być w grze, w której niewiele rzeczy jest serio. Na deser dochodzi bezbłędna animacja postaci. Czy to Overlord, czy Miniony, wszyscy poruszają się znakomicie, z gracją i wdziękiem. A oglądając ruchy Minionów można czasami popłakać się ze śmiechu.

Do tego wszystkiego dochodzi też świetne audio. To połączenie elementów wybuchowych. W tle gra pompatyczna, symfoniczna muzyka rodem chociażby z Władcy Pierścieni, a za chwilę dochodzą do naszych uszu wesołe i skrzekliwe okrzyki, jakie Miniony wydają na cześć Overlorda.

Jak dla mnie Overlord to świetna gra. Co prawda występują pewne niedoróbki, które przy odrobinie chęci i zaangażowania można by w miarę łatwo wyeliminować, ale nie zmienia to faktu, że z rozgrywki czerpie się wielką przyjemność, jakiej już dawno nie dostarczył mi żaden produkt. No i jeszcze ten humor. Miodzio!
+ Plusy
- fantastyczne audio-wideo
- zabójcze Miniony
- humor!!!
- świetne pomysł

- Minusy
- drobne błędy w rozgrywce
- momentami gubi się sterowanie
- „zanikanie” przeciwników



Opinie czytelników

viceacity
2007-12-25, 11:11
Fantazja świata gry przedstawionej dla gracza
Gery.pl Czysta Poczta Startowy.com Fonik.pl XORG.pl mBlog Extrafotka.pl IMbd.pl AdCentral Combajn.pl