VOD Pogoda Gry Katalog Firm Frazpc.pl Statystyki Stron Forum Hosting Programy Ipla Film Pozycjonowanie
Gery.pl - Gry

recenzje, zapowiedzi, trailery, pc, konsole

nasze menu
dodatki
Gry onlinenowość
serwisy powiązane


Driver: Parallel Lines (PC)

2007-12-03, 13:25
Driver: Parallel Lines

Podstawowe dane

Gatunek:
Akcja
Producent:
Reflections Interactive
Wydawca:
Atari
Data wydania:
26 czerwca 2007
Dystrybutor PL:
CD Projekt
Premiera PL:
27 września 2007
Dodaj do:
Udostępnij
Ocena użytkowników
9.2/10 (głosów: 241)
Ocena redakcji:     5.5
Grafika:
Dźwięk:
Grywalność:
Driver: Parallel LinesDriver: Parallel LinesDriver: Parallel LinesDriver: Parallel LinesDriver: Parallel LinesDriver: Parallel LinesDriver: Parallel LinesDriver: Parallel LinesDriver: Parallel Lines
Trzecia odsłona cyklu Driver okazała się totalną katastrofą, a krytycy dosłownie zrównali ją z ziemią. Na szczęście w tej całej sytuacji odnalazł się koncern UbiSoft, który postanowił wykupić od Atari prawa do wydawania kolejnych części, które ewentualnie mogłyby powstać. Wydawać by się mogło, że takie posunięcie doprowadzi do upadku serii. Zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, iż przygotowanie „czwórki” zlecono podobno nieudolnym programistom - autorom Driv3r. Ekipa zrzeszona pod szyldem Reflections Interactive chciała jednak ponownie wkupić się w łaski graczy, czego efektem stała się całkiem przeciętna zręcznościówka, przypominająca momentami serię Grand Theft Auto. Panie, Panowie, Driver: Parallel Lines, czy dacie mu szansę?

The Kid, w skrócie TK. Główny bohater gry. To właśnie nad nim przejmujemy kontrolę. Najpierw przenosimy się do okresu lat 80-tych ubiegłego stulecia i w tamtych realiach rozgrywamy kilkanaście misji, by... Nie mam zamiaru spojlerować i wyjaśnię tylko, że następujące po sobie wydarzenia prowadzą wspomnianego młodzieńca za kratki. Wychodzi na wolność po dwudziestu latach. A że jest mieszkańcem Nowego Jorku, nie ma możliwości ponownego odwiedzenia bliźniaczych wież World Trance Center. Jak więc widać - autorzy się postarali.

Kim jest postać, którą kierujemy? To pozornie zwykły chłopiec na posyłki, który tak naprawdę posiada niepowtarzalną umiejętność - potrafi z doskonałą precyzją prowadzić wszelakiej maści pojazdy czterokołowe, nierzadko maksymalnie korzystając z licznika prędkości. Daje mu to nie tylko pracę i pieniądze, lecz także ogromną frajdę oraz 20 lat w kiciu. No cóż. Na początku zabawy zostaje zatrudniony przez pewną „grubą rybę” i rozpoczyna beztroskie życie. Ma to, o czym marzy każdy w jego wieku. Pełno zer na koncie, dostęp do najlepszych alkoholi i masę kobiet wokół siebie. Oczywiście, gdyby tak było przez cały czas rozgrywki, moglibyśmy usnąć. Dlatego też na pewnym etapie zabawy życie The Kida zaczyna się mocno chrzanić, a on oczywiście nie chce wpaść w tarapaty. Jak to w życiu bywa, wychodzi zupełnie odwrotnie. I bardzo dobrze. Dzięki temu scenariusz bardzo wciąga, pozwalając graczowi utożsamić się z TK. Fabuła jest jednym z tych elementów, które sprawiają, że mamy ochotę odejść od komputera dopiero, gdy zobaczymy napisy końcowe.

Akcję gry ponownie ukazano z perspektywy trzeciej osoby. Możemy to jednak nieco modyfikować, gdyż dostępne są dwa rodzaje kamer. Wspomniałem, że gra wciąga. Dzieje się tak dlatego, ponieważ nie ma potrzeby koncentrowania się tylko na głównym wątku fabularnym, bo możemy zająć się mniej wymagającymi zadaniami, dzięki którym zarobimy nieco grosza na nowy samochód czy coś takiego. Szkoda tylko, że taka sielanka nie trwa zbyt długo. Po mniej więcej połowie rozgrywki zauważamy, że misje poboczne oparte są na jednym schemacie, przez co wykonujemy je tylko dlatego, by zwiększyć ilość gotówki znajdującej się w naszym portfelu. Same zaś misje wchodzące w skład głównej kampanii są bardzo liniowe. W sumie to jestem skłonny zaliczyć to grze na plus - mamy do czynienia z historią opowiadaną przez scenarzystów z Reflections. Nie ma mowy o alternatywnych drogach.

Nie da się, po prostu się nie da, nie porównywać którejkolwiek części Drivera do serii Grand Theft Auto. Zarówno w jednej, jak i w drugiej grze poruszamy się po tętniącym własnym życiem mieście. Ogólnie nie ma w tym nic niezwykłego, ponieważ każda współczesna gra tego typu powinna charakteryzować się dużą metropolią, po ulicach której jeździ co najmniej kilkanaście typów samochodów, a na chodnikach zauważymy ludzi w różnym wieku. Warto jednak zauważyć, że autorzy stworzyli dwa miasta. Pierwsze, czyli to z lat 80-tych oraz drugie współczesne. Widać to niemal na każdym kroku, dzięki czemu rozgrywka nie nudzi zbyt szybko. Kto by przypuszczał, że takie posunięcie wprowadzi swego rodzaju powiew świeżości do cyklu?

Jak w raju poczują się osoby, liczące na rozmaite pojazdy w nowym Driverze - tych w grze jest aż 80 typów. Ostatecznie nazwa gry do czegoś zobowiązuje.. Zostały one podzielone na kilka rodzajów. Wzorem serii Grand Theft Auto pojawiły się również motocykle. Natomiast dla kochających luksus przygotowane zostały limuzyny, a dla lubiących wygodę i szybkość są wozy sportowe. Oczywiście nie zabrakło bardziej odważnych maszyn, które osobiście miałem okazję przetestować i muszę powiedzieć, że może niekoniecznie pomagają one w wykonywaniu zadań, ale sprawiają ogromną frajdę. Bo jak inaczej można nazwać kierowanie czołgiem czy potężnymi tirami? Sam model jazdy nie jest wymagający - generalnie mamy do czynienia z grą zręcznościową, toteż nie odnajdą się tutaj ci, którzy szukają wirtualnego kursu prawa jazdy. ;-)

Nasze pojazdy możemy dowolnie modyfikować. Mowa tu zarówno o wyglądzie zewnętrznym wozu, jak i o poszczególnych elementach znajdujących się wewnątrz. Fanom serii Need for Speed przypadnie do gustu możliwość zainstalowania nitro czy wzmocnionych hamulców. Entuzjaści wojska zdecydują się pewnie na wyposażenie swojej bryki w kuloodporne szyby i opony. Luzacy zaś, którzy będą chcieli sprawdzić, czy statystyki nie kłamią i spróbują pojechać swoją sportową furą maksymalnie szybko, potrzebować muszą wzmocnionych hamulców. Dla każdego coś miłego, prawda? A mówiąc poważnie. Ewidentnie widać, że autorom nie zabrakło pomysłów i bardzo się przyłożyli do tego elementu. Bardzo fajnie.

Gra bardzo często nabiera dynamiki. Uwidacznia się to zwłaszcza wtedy, gdy bierzemy udział w wyścigach rozgrywanych na terenie miasta lub przystępujemy do pościgu wskazanego nam pojazdu. Zderzenia z napotkanymi samochodami, przejeżdżanie niewinnych mieszkańców, dziurawienie opon czy inne tego typu elementy zasługują na uznanie. Wszystkiemu towarzyszy również dość zaawansowany model fizyczny. Niejednokrotnie więc obrysujemy karoserię czy wgnieciemy nieco drzwi do środka naszego pojazdu. Możemy także sprawić, by w wozie było trochę przeciągu - nic nie stoi na przeszkodzie, by wróg użyczył nam kilku nabojów ze swojego magazynka w trakcie gonitwy. Oczywiście musimy trochę uważać, ponieważ The Kid nie jest nieśmiertelny. Każdy wypadek odejmuje mu cenne punkty zdrowia. Trzeba być jednak mega nieudacznikiem, by zabić bohatera, wjeżdżając co chwilę w słupy czy zaparkowane na poboczu bryki.

Esencją rozgrywki są również strzelaniny. Wymiany ognia z przeciwnikami nie są co prawda bardzo absorbujące, ale potrafią niekiedy napsuć nerwów. Wszystko za sprawą sterowania, które niekoniecznie przypadło mi do gustu. Podobnie, jak w innej grze zręcznościowej, Ojciec Chrzestny, tak i tutaj autorzy pokusili się o zaimplementowanie dwóch trybów celowania - ręcznego oraz automatycznego. Docelowo miał to być ukłon w stronę mniej zaawansowanych graczy, którzy nie potrafią dobrze się ustawić, by unieszkodliwić wroga. Są jeszcze tacy fani gier akcji? Nie sądzę. Dlatego też pomysł uważam za poroniony ;-) Lepiej samemu decydować, gdzie chce się wycelować i strzelić. Program bardzo często namierza nie te cele, które byśmy chcieli zlikwidować, więc jest bardzo zawodny. Uwierzcie, nie narzekałbym tak, gdyby go bardziej dopracowano.

Oprawa wizualna w grze nie zachwyca, ale też nie powoduje jakiś negatywnych odczuć. Ot, po prostu jest przyzwoita. Nie narzekamy na pikselozę, kanciaste modele postaci, etc. Na plus jednak zaliczyć trzeba zmieniające się pory dnia - możemy również jeździć w nocy. Ale zaraz, jak znajduje się coś pozytywnego, to trzeba grze coś wytknąć. Owszem, jest jasno i ciemno. Ale dlaczego nigdy nie pada deszcz, o śniegu już nie wspominając? Tylko wciąż świeci słońce. I to takie, że aż chce się wynaleźć swoje prawdziwe okularki. Idąc dalej. Fabułę do przodu pchają przerywniki filmowe. Do prac nad nimi zatrudniono aktorów. Ci odklepali swoje role, wzięli i kasę poszli. Trochę więcej życia, panowie! Nie tak to miało wyglądać. W ogóle się nie przyłożyli.... Co zaś się tyczy dźwięków w grze... Soundtrack jest bardzo dobry. Kawałki dobrano tak, byśmy poczuli ich zróżnicowanie. Nawet pod koniec zabawy możemy usłyszeć utwór, który ostatni raz pojawił się jakiś kilka godzin temu.

Reasumując. Nowa część cyklu Drivera nie jest totalną porażką. Ale jeszcze sporo wody upłynie w Wiśle, zanim Reflections nauczy się tworzyć ponadprzeciętne produkcje. Mamy tutaj do czynienia z niezbyt wymagającą grą zręcznościową, dedykowaną raczej mniej wymagającemu odbiorcy. Kilka kontrowersyjnych opcji, taka sobie grafika to na pewno minusy - do plusów zaliczyć trzeba fabułę, miasto oraz ilość dostępnych pojazdów. To, czy opłaca się kupić Parallel Lines, zależy już od Was. Ja mam czyste sumienie - przedstawiłem wszystkie blaski i cienie tego tytułu.
+ Plusy
- scenariusz
- miasto
- ilość dostępnych pojazdów

- Minusy
- tryby celowania
- mało absorbująca rozgrywka
- grafika może się nie podobać
- aktorzy w przerywnikach filmowych



Opinie czytelników

~23121
2011-07-12, 09:47
Sraj sie jak sie nie podoba to nara pedale ić sobie puzle poukładaj pedałku z kisin
tryzub
2007-12-26, 09:32
no nie wiem moze to byc wielki nie wypal
viceacity
2007-12-25, 11:07
Driver jest good
CROCCO
2007-12-03, 16:51
dobra gierka!!! mi sie podoba! tylko słabo czuc prędkośc
~fanx
2007-12-03, 14:41
drugi juz driver na ktorym sie zawiodlem, niech po prostu przestana robic ta gre.

Dodaj komentarz

Nick:
E-mail: (opcja)
Treść:
* Prosimy o nie zadawanie pytań dotyczących gry w komentarzach.
Pomoc znacznie szybciej uzyskacie na naszym forum.
Sprawdź pogodę na ferie zimowe
Gery.pl Czysta Poczta Fonik.pl mBlog Extrafotka.pl IMbd.pl Combajn.pl